• polski
  • English
  • Saska

    50 

    Kubek bez ucha Saska przypomina, jak miła jest odrębność.

    Kubki Saska albo Saska Kępa mamy w wielu wersjach, ale pamiętajcie, że nie powtarzamy wzorów. Jeśli budujecie akurat kolekcję saskokępską, radzimy nie zwlekać z zakupem.

    • Kolekcje: Nazwy, Słowa, Warszawa
    • Kolory: Pomarańczowy

    1 w magazynie

    Opis

    Kubek bez ucha Saska przypomina, jak miła jest odrębność.
    Administracyjnie Saska Kępa to po prostu część warszawskiej dzielnicy Praga Południe. Ale w rzeczywistości to całkiem odrębne miejsce na mapie stolicy. Słynna jest anegdota o artystce, która pouczona na początku lat 80. przez milicję, że nie wolno spacerować nocą, bo trwa stan wojenny, odparła: „U nas? Na Saskiej Kępie?”. Dawne podania mówią, że przed wiekami Saska Kępa znajdowała się na lewym brzegu Wisły i dopiero porywisty nurt zniósł ją na praską stronę. I prawdę mówiąc, nie przyjęła się. Do tej pory nikomu z mieszkańców nie przejdzie nawet przez myśl, by powiedzieć: „Jestem z Pragi”. Najchętniej mówią, że są z Kępy albo z Saskiej, nawet niekoniecznie z Warszawy.
    Historia znanej dziś Saskiej Kępy zaczyna się w latach 20. XX wieku, kiedy zaczęły powstawać wille i kamienice. Kępa stała się, jak pisali Grzegorz Piątek i Jarosław Trybuś: „Komfortową dzielnicą mieszkalną. Kolekcją budynków – zarówno wyjątkowych, jak i przeciętnych, atlasem architektury polskiej XX wieku ze szczególnym naciskiem na dwudziestolecie międzywojenne”. Władze miejskie planowały tam w 1944 roku urządzić Wystawę Światową , co z oczywistych względów okazało się niemożliwe. Z planów zostały nazwy zagraniczne nazwy ulic (jeśli polskie, to tylko od bogatych miast lub sławiące militarny mit). Główna arteria dzielnicy – ulica Francuska, nim przejdzie w Paryską, napotka na plac Przymierza, niczym paryski Place de la Concorde.
    Saska Kępa przetrwała wojnę zniszczona w niewielkim stopniu, więc prędko wrócili mieszkańcy. I napłynęli nowi. Władza skierowała tu artystów plastyków, pozostali przedwojenni architekci, urządzili się tak zwani prywaciarze i ulokowały się ambasady. Przeloty towarzyskie zbudowały atmosferę, która w PRL zrobiła z Saskiej Kępy enklawę luksusu i w jakimś stopniu wyczuwalna jest do dziś.
    Kubek bez ucha Saska albo Saska Kępa mamy w wielu wersjach, ale pamiętajcie, że nie powtarzamy wzorów. Jeśli budujecie akurat kolekcję saskokępskich kubków, radzimy nie zwlekać z zakupem.


    Exclusive products

    Special category of products