• polski
  • English
  • Saska

    60 

    Kubek bez ucha Saska przypomina, jak miła jest odrębność.

    Kubki Saska albo Saska Kępa mamy w wielu wersjach, ale pamiętajcie, że nie powtarzamy wzorów. Jeśli budujecie akurat kolekcję saskokępską, radzimy nie zwlekać z zakupem.

    • Kolekcje: Miejsca, Nazwy, Warszawa
    • Kolory: Złoty

    Brak w magazynie

    Dodaj do listy życzeń
    Dodaj do listy życzeń

    Opis

    Kubek bez ucha Saska przypomina, jak miła jest odrębność.
    Administracyjnie Saska Kępa to po prostu część warszawskiej dzielnicy Praga Południe. Ale w rzeczywistości to całkiem odrębne miejsce na mapie stolicy. Słynna jest anegdota o artystce, która pouczona na początku lat 80. przez milicję, że nie wolno spacerować nocą, bo trwa stan wojenny, odparła: „U nas? Na Saskiej Kępie?”. Dawne podania mówią, że przed wiekami Saska Kępa znajdowała się na lewym brzegu Wisły i dopiero porywisty nurt zniósł ją na praską stronę. I prawdę mówiąc, nie przyjęła się. Do tej pory nikomu z mieszkańców nie przejdzie nawet przez myśl, by powiedzieć: „Jestem z Pragi”. Najchętniej mówią, że są z Kępy albo z Saskiej, nawet niekoniecznie z Warszawy.
    Historia znanej dziś Saskiej Kępy zaczyna się w latach 20. XX wieku, kiedy zaczęły powstawać wille i kamienice. Kępa stała się, jak pisali Grzegorz Piątek i Jarosław Trybuś: „Komfortową dzielnicą mieszkalną. Kolekcją budynków – zarówno wyjątkowych, jak i przeciętnych, atlasem architektury polskiej XX wieku ze szczególnym naciskiem na dwudziestolecie międzywojenne”. Władze miejskie planowały tam w 1944 roku urządzić Wystawę Światową , co z oczywistych względów okazało się niemożliwe. Z planów zostały nazwy zagraniczne nazwy ulic (jeśli polskie, to tylko od bogatych miast lub sławiące militarny mit). Główna arteria dzielnicy – ulica Francuska, nim przejdzie w Paryską, napotka na plac Przymierza, niczym paryski Place de la Concorde.
    Saska Kępa przetrwała wojnę zniszczona w niewielkim stopniu, więc prędko wrócili mieszkańcy. I napłynęli nowi. Władza skierowała tu artystów plastyków, pozostali przedwojenni architekci, urządzili się tak zwani prywaciarze i ulokowały się ambasady. Przeloty towarzyskie zbudowały atmosferę, która w PRL zrobiła z Saskiej Kępy enklawę luksusu i w jakimś stopniu wyczuwalna jest do dziś.
    Kubek bez ucha Saska albo Saska Kępa mamy w wielu wersjach, ale pamiętajcie, że nie powtarzamy wzorów. Jeśli budujecie akurat kolekcję saskokępskich kubków, radzimy nie zwlekać z zakupem.


    Exclusive products

    Special category of products

    7 kubków kosztuje tyle samo co 6. Po prostu wybierz siedem a ten ostatni naliczy się gratis. Odrzuć